Teachers! Leave them kids alone

Snape-Harry-Potter-teacher

Za oknem robi się coraz zimniej, częściej pada deszcz i zdarzy się też, że kasztan spadnie na głowę. Jest to bezsprzeczny znak, że jesienią zawsze zaczyna się szkoła. Pora przyjrzeć się w takim razie nauczycielom w popkulturze.

Każdy z nas miał swój ulubiony przedmiot w szkole, a czasami zdarzało się nawet, że ulubionego nauczyciela. Niektórzy wskazywali drogę, inspirowali i motywowali do pracy. Oczywiście byli też i tacy, którzy należeli do kategorii mniej ulubionych belfrów. Również w popkulturze znajdziemy nauczycieli, z którymi chcielibyśmy mieć lekcje oraz tych na lekcjach, których nie chcielibyśmy się znaleźć. Oto subiektywny ranking popkulturowych nauczycieli. Kolejność, jak zwykle w moim rankingu, przypadkowa.

1. John Keating „Stowarzyszenie Umarłych Poetów”

keating

Zacznijmy od wysokiego C. John Keating grany przez Robbiego Williamsa to nauczyciel, z którym chcielibyśmy mieć lekcje literatury. W każdym razie ja bym chciała. Może wtedy bardziej ciągnęłoby mnie do literaturoznawstwa, a nie do językoznawstwa? Zostawmy te rozważanie na bok. „Stowarzyszenie Umarłych Poetów” to film, który oglądało się z wypiekami na twarzy. Wszystko to oparte na sprawdzonym i dobrze działającym schemacie. Skostniały system edukacji w szkole, która tkwi w przeszłości kontra nauczyciel, który chce tchnąć w szkolne mury trochę świeżości. Keating uczy samodzielnego myślenia nie przyzwyczajonych do tego młodych chłopaków.

2. Henry Barthes „Detachment”

detachment04

Postać grana przez Adriena Brody’ego to nauczyciel, który przychodzi do szkoły na zastępstwa. Nie przywiązuje się przez to ani do miejsc, ani do uczniów. Nie można odmówić mu jednak profesjonalizmu i swego rodzaju zaangażowania, które pojawia się w raz z rozwojem fabuły. Mimo dystansu, jaki stwarza Barthes, potrafi dotrzeć do młodzieży. Film jest raczej niezbyt optymistycznym przedstawieniem systemu edukacji i szkolnictwa. Daje do myślenia.

3. Walter White „Breaking Bad”

Walterowi na pewno nie można odmówić zaradności i pomysłowości, ani też znajomości swojej profesji chemicznej. Nie dość, że produkuje najczystszą metaamfetaminę, to na dodatek ze swoim byłym uczniem. Jak się okazuje, lekcje chemii mogą zostać przekazane w sposób przystępny i zrozumiały.

4. Dan Dunne „Half Neloson”

dP0aHyJVYncqBkdkaQceKLR89RI

Kolejny film z narkotykami w tle. Dan Dunne to lubiany przez uczniów nauczyciel historii w szkole średniej. Historia i ulubiony nauczyciel historii, brzmi trochę niemożliwie, bo historia to dla wielu osób nie był najprzyjemniejszy przedmiot w szkole. Wszystko byłoby idealnie, gdyby nie uzależnienie od narkotyków pana Dunne’a. Do tego wplątuje się on w specyficzną relację z jedną ze swoją uczennic. Film niestety nie był grany w polskich kinach. Na szczęście można znaleźć w Polsce na DVD.

5. Alfred „Alfie” Wickers „Bad Education”

Kolejny nauczyciel historii. W tym serialu Jacka Whitehalla dla BBC nic nie jest normalne. Szkoła, w której pracuje Alfie jest,nie ukrywajmy tego, placówką trochę patologiczną, a sam nauczyciel nie za bardzo lubi swoją pracę. Uczniowie go lubią, ale też znęcają się nad nim. Alfie ma bardzo specyficzny stosunek do swojego zawodu i na swoich lekcjach urządza bitwę o Pearl Harbor. Nie byłby do końca takim złym nauczycielem, gdyby sprawdzał na czas testy swoich uczniów.

6. „Doctor Who” i nauczyciele

W serialu pojawia się wiele wątków „nauczycielskich”. Przede wszystkim pierwszymi towarzyszami Pierwszego Doctora są nauczyciele – Ian Chesterton i Barbara Wright. Trafiają do TARDIS, bo są zaniepokojeni jedną ze swoich uczennic, Susan. Drodzy nauczyciele, jak sami widzicie, zaangażowanie w pracy może doprowadzić was do niebieskiej policyjnej budki telefonicznej.
Nie byli to jedyni towarzysze nauczyciele Doctora. Clara Oswald uczyła przecież literatury angielskiej.

Doctor-Who-Human-Nature-David-Tennant

Sam Doctor to niejako nauczyciel, ale zdarzało się Doctorowi pracować w szkole. Dziesiąty Doctor grany przez Davida Tennanta walczył z kosmitami w odcinku „School Reunion”. Oprócz tego niósł kaganek oświaty jako nauczyciel fizyki. Może z takim nauczycielem fizyki nie byłabym zagrożona na semestr w II klasie liceum? Nie było to jedyne wcielenie Doctora w rolę nauczyciela. Dziesiąty Doctor aka John Smith uczył też w szkole dla chłopców z początku XX wieku („Human Nature” i „The Family of Blood”).

7. Mr. Logan „The Catherine Tate Show”

W ramach akcji charytatywnej Red Nose Day David Tennat wystąpił w 2011 roku w programie „The Catherine Tate Show”. Zagrał w nim nowego nauczyciela literatury angielskiej. Wiele dziewcząt dużo by dało, aby mieć takie nauczyciela literatury z takim szkockim akcentem. Niestety, cierpliwość nie była mocną stroną pana Logana.

8. Ms. Frizzle „Magiczny autobus”

lead_large

Tym razem postać z kreskówki, którą oglądałam w dzieciństwie z wypiekami na twarzy. Pani Koczek ze swoją jaszczurką Liz zabierała uczniów w najdziwniejsze miejsca, zamiast uczyć o nich z podręcznika. Bajka miała charakter typowo edukacyjny. Pani Loczek była wyluzowana, ale posiadała wiedzę, której mogliby pozazdrościć jej nobliści. Z upływem lat coraz bardziej zastanawia mnie zdyscyplinowanie klasy oraz jak pani nauczycielka wyrabiała się z podstawą programową. Jeśli chcecie przypomnieć sobie tę bajkę, to dobra wiadomość. Jest na Netlixie.

9. Mistrz „Było sobie życie”

Kolejna bajka, którą oglądałam z wypiekami na twarzy. Mistrz był oazą spokoju. Tłumaczył lepiej funkcjonowanie ludzkiego organizmu niż niejeden nauczyciel biologii w szkole. Potrafił zapanować nie tylko nad czerwonymi krwinkami, ale też nad gromadką dzieci.

10. Nauczyciele z Hogwartu „Harry Potter”

Harry-potter-a-l-ecole-d-ii25-g

Wybieranie ulubionego nauczyciela ze Szkoły Magii i Czarodziejstwa Hogwart, to jak wybieranie ulubionej piosenki Davida Bowiego. Rzecz dla mnie trudna, granicząca z niemożliwością. Może nie chciałabym trafić na lekcję do Dolores Umbridge, ale nie miałabym nic przeciwko eliksirom ze Snapem. Obrona przed czarną magią z Lupinem i lekcję z profesor McGonagall. Kto o tym nie marzył? I tak, wiem, dalej czekacie na swój list z Hogwartu.

A jak wyglądałaby Wasza lista? To by się na niej znalazł?

Jeśli chcecie wiedzieć jakim ja jestem nauczycielem, to naprawdę nie wiem. To jest pytanie do moich studentów. Wiem jedno i piszę to bez żadnej ściemy. Naprawdę lubię swoją pracę.