McMedycyna

GreysAnatomy-header

„Grey’s Anatomy” jest chyba jednym z najdłużej emitowanych seriali medycznych w Stanach Zjednoczonych. Wciąż ma rzesze fanów, którzy co tydzień zasiadają przed telewizorami, aby oglądać zmagania ze skalpelem i własnym życiem chirurgów ze Seattle.

W ostatnią niedzielę zostałam nakryta. Na porannym oglądaniu nowych odcinków „Grey’s Anatomy”. Nie, powiem, serial nie należy do jakiś specjalnych guilty pleasure (są gorsze, bardziej obciachowe), ale musiałam się chwile tłumaczyć, dlaczego oglądam „Chirurgów”. Właśnie, dlaczego po tylu latach wciąż oglądam przygody Meredith i reszty lekarzy, którzy zapomnieli jak to jest być rezydentem

  1. Sentyment i przyzwyczajenie

„Grey’s Anatomy” zaczęłam oglądać jeszcze w liceum. Linia podziału w klasie była silnie zarysowała. Część z nas oglądała serial medyczny, część „Skazanego na śmierć”. Co tydzień siadałam przed niewielkim telewizorem w moim pokoju i wieczorem oglądałam kolejny odcinek „Grey’s Anatomy”. Potem przyszły studia i siłą rozpędu dalej oglądałam.

  1. Ścieżka dźwiękowa

Wielokrotnie pisałam, że jedną z wielu rzeczy, na które zwracam uwagę przy oglądaniu filmów czy seriali jest ścieżka dźwiękowa. Czasem jestem w stanie powiedzieć, że podoba mi się jakiś film, po przesłuchaniu soundtracka. Czasem jest na odwrót. Niby dobry film, wartka akcja, dobra gra aktorska, ale muzyka koszmarna, zabijająca całą atmosferę filmu. W „Grey’s Anatomy” dobór piosenek od pierwszego odcinka był fenomenalny. Wiele zespołów zostało nawet wypromowanych dzięki temu serialowi. Najlepszym przykładem niech będzie Snow Patrol. Po wyemitowaniu odcinka zamykającego drugi sezon serialu, „Chasing Cars” z setnego miejsca na iTunes powędrowało na pierwsze. Mimo „Run” czy „Chocolate” i rozpoznawalności w Wielkiej Brytanii, dopiero „Grey’s Anatomy” przyniosło im sławę.

  1. McDreamy

Pytanie, która z nas oglądała „Grey’s Anatomy” z powodu postaci Dereka Sheparda? Przystojny, inteligentny neurochirurg – marzenie wielu kobiet. Więcej tłumaczyć chyba nie muszę. Poza tym w serialu był jeszcze McSteamy, McHot, McVet. Nawet pies dostał przydomek McDog.

  1. Wątek miłosny Meredith i Dereka

Sama postać Meredith pozwalała identyfikować się z nią wielu kobietom. Normalna dziewczyna, z problemami, totalnym chaosem jeśli chodzi o życie uczuciowe. Sam wątek miłosny, choć czasem mógł drażnić, wzruszał i wywoływał uśmiech na twarzy. Sama relacja Meredith i Dereka dojrzewała, ewaluowała, jak sama bohaterka.

MerDer-2x20-meredith-and-derek-9593935-530-298Źródło: http://thebingecentral.com/
  1. Medycyna

Choć może na widok krwi nie mdleję, to nie wyobrażam sobie jednak siebie ze stetoskopem. Zdarzało mi się zamykać czasem oczy oglądając „Grey’s Anatomy”. Realizm serial zawdzięcza zwracaniu uwagi na medyczne detale, a dłonie, jakie kroją i szyją na sali operacyjnej należą do prawdziwych chirurgów (podobno).

Za nami dwa pierwsze odcinki dwunastej serii. Część z fanów nie wyobrażała sobie serialu bez Dereka. Jednak takie odejście to nowe otwarcie dla serialu i bohaterów, na które czekam. Przyznaję, znudziłam się „Grey’s Anatomy” gdzieś koło dziesiątej serii, po czym wróciłam do oglądania serialu. Teraz czekam na coś, co znów każe mi co tydzień znaleźć godzinę czasu na obejrzenie kolejnego odcinka. Mam nadzieję, że szybko się nie znudzę. Czasem trzeba obejrzeć amerykański serial o grupie chirurgów, którzy czasem zachowują się, jakby byli w piaskownicy.