Każdy ma jakieś problemy

my-fat-mad-teenage-diary_g3

Przed nami premiera trzeciego sezonu „My Mad Fat Diary”, serialu, który zarówno bawi, jak i doprowadza do łez.

Parę lat temu zostałam zachęcona do obejrzenia „Skins”. Przy drugim sezonie odpadłam, ale jeszcze obejrzałam część czwartą. Trochę bałam się, kiedy zaczynałam oglądać „My Mad Fat Diary”, że będzie powtórka ze „Skins”. Problemy tamtych bohaterów jakoś do mnie nie przemawiały i zastanawiałam się, czy takie same mieliśmy, kiedy byliśmy w ich wieku. Z tego serialu zapamiętałam tylko Petera Capaldiego, który zagrał ojca jednego z bohaterów. Bo czy tylko ja mam wrażenie, że większość seriali o nastolatkach potrafi być niesamowicie irytująca.

„My Mad Fat Diary” od pierwszego odcinka mnie kupiło. Co prawda, dawno już nie mam szesnastu lat, jak Rea, główna bohaterka, ale jej problemy i jej przyjaciół były bardziej szczere i prawdziwe. Jak wiecie jedną z ważniejszych rzeczy, na którą zwracam uwagę podczas oglądania seriali czy filmów jest muzyka. W „My Mad Fat Diary” świetną ścieżką dźwiękową stoi. Choć należę do obozu Blur, a Rea do Oasis, to niezwykle cieszyłam się, kiedy słyszałam piosenki tych drugich w tle. Na dodatek współczułam Rea w scenie, kiedy przeciska się przez szkoły korytarz osób ubranych w szare koszulki z napisem „Blur”, kiedy ona sama miała na sobie czarny t-shirt Oasis.

Zapomniałabym o jeszcze jednym zespole! The Stone Roses. Ta scena mówi sama za siebie. Zespół do zadań specjalnych.

Tak naprawdę to nie jest serial o nastolatkach dla nastolatków. Nie jest ani kiczowaty, ani groteskowy. Oglądając go nie mam ochoty znów mieć naście lat. To był jednak straszny okres, może nie pod każdym względem, ale po co wracać do przeszłości. Problemy Rea, jej przyjaciół, mamy, dorosłych w jej otoczeniu to są wciąż po części nasze problemy, niezależnie od tego ile mamy teraz lat. Poza tym, każdy jest piękny!

Nie mogę się doczekać pierwszego odcinka najnowszego sezonu. Mam nadzieję, że wciąż będzie zabawnie i uronię łzę. Może się nawet ucieszę, że nie mam szesnastu lat.

MMFDA2

  • http://www.rosaline.com.pl/ Rosaline

    Nie znam tego serialu. Może obejrzę jak skończę te co mam, chociaż zastanawiam się czy nie jestem na niego za stara. :)

    • http://www.wyspykultury.pl Wyspy Kultury

      Też tak myślałam. 18 lat już oj dawno, dawno nie mam i nie mam poczucia, że oglądam serial dla nastolatek w stylu Skins.