Historyczny przegląd prasy

_design.traveller.tumblr.com_

Bernard Poulet parę lat temu książką „Śmierć gazet i przyszłość informacji” obwieścił koniec prasy drukowanej. Mimo tych szumnych zapowiedzi ten rodzaj dziennikarstwa ma się dość dobrze w Wielkiej Brytanii. A zawdzięcza to najprawdopodobniej długiej tradycji dziennikarskiej na Wyspach.

Historia prasy brytyjskiej sięga XVII wieku , kiedy to 1620 roku przywieziono na Wyspy z Niderlandów anglojęzyczny biuletyn informacyjny. Uznawany jest on za protoplastę współczesnych gazet, które wychodzą w Zjednoczonym Królestwie W późniejszych latach zakazano sprowadzania biuletynów do kraju, ale to jest długa – i na inną okazję – historia. Mimo tak wczesnych początków, ważny dla rozwoju prasy brytyjskiej był XIX w. Od 1824 r. do 1900 r. wychodziło blisko 50 tysięcy gazet codziennych i czasopism. Część z nich bardzo szybko znikała z rynku. Świadczy to jednak o tym, że Brytyjczycy chyba bardzo lubili czytać i być na bieżąco ze wszystkimi informacjami. Wiązało się to też z likwidacją analfabetyzmu. Od 1870 r. w Wielkiej Brytanii istniał obowiązek szkolny. Gazety były miejscami zatrudnienia dla wielu dziennikarzy. W spisie powszechnym w 1871 r. 2100 osób zadeklarowało, że utrzymuje się z pisania dla prasy.

Najstarsze – i funkcjonujące do dzisiaj – gazety codzienne zaczęły wychodzić jeszcze XVIII w. Około 1797 r. John Walter założył cieszący się po dziś dzień prestiżem „The Times”. John Junior po śmierci ojca zastosował do produkcji gazet prasę drukarską napędzaną maszyną parową (w końcu ten słynny wiek pary). Gazeta cieszyła się dużą popularnością. W 1870 r. jej nakład wynosił 70 tysięcy egzemplarzy. Ale nie tylko „The Times” wychodził w XIX w. Dla „Morning Chronicle” pisali między innymi Charles Dickens czy John Stuart Mill.

prasa produkcja

Część prasy codziennej w początkowej fazie wychodziła jako periodyki. Przykładem jest dzisiejszy „The Guardian”. Gazeta powstała w 1821 r. w Manchesterze i nazywała się od miejsca wychodzenia „Manchester Guardian”. W drugiej połowie XIX w. stała się medium reprezentującym poglądy liberalne (i tak jest do dzisiaj). Dziennikarze tam pracujący, na czele z redaktorem naczelnym Charlesem Prestwichem Scottem, wprowadzali nowe gatunki reporterskie, wywiady osobiste. Zapoczątkowali też działalność działu sportowego w gazecie niesportowej czy kącik dla kobiet. Redaktorzy zyskali dzięki temu przydomek new journalists. Niedługo potem konkurencja zaczęła wprowadzać u siebie zmiany zapoczątkowane w „Guardianie”.

The-Guardian-190th1

W tym samym czasie zaczęły powstawać pierwsze bulwarówki. Do jednej z nich zaliczany był, założony w 1896 r. przez Alfreda Ch. Harmswortha, „Daily Mail”. To tam zamiast języka literackiego, informacje podane były w bardziej przystępny sposób. Na samym początku XX stulecia w 1904 r. powstał natomiast „Daily Mirror”.

News Corp Board Said To Approve Company Split

Jednak rozwój tabloidów nastąpił dopiero w II połowie XX wieku wraz z pojawieniem się w Wielkiej Brytanii Ruperta Murdocha. Postanowił on zbudować na Wyspach imperium medialne. Jedną z najbardziej poczytnych obecnie gazet w Zjednoczonym Królestwie jest założony w 1964 r. „The Sun”. To właśnie Murdoch po zakupie tabloidu 5 lat później postanowił zrobić z rodziny królewskiej celebrytów. Nie bez powodu o Australijczyku krąży opinia, zwłaszcza po aferze podsłuchowej w wyniku której nie ma już na rynku innego brukowca „News of the Word”, że nie ma dla niego świętości.

Nie powinno nikogo też zdziwić, że na Wyspach dziennikarze dość swobodnie mówią o swoich poglądach politycznych, a to czy sięgasz po „The Guardian” czy „The Times” też świadczy o twoich poglądach.