Nie taki zwyczajny film

nintchdbpict000315817661

„Their Finest” to w pewien sposób film idealny nie tylko na sobotnie popołudnie. Dostarczy nam wysublimowanej rozrywki, ale też wzruszeń.

W filmie Lone Scherfig z ust jednego z bohaterów (Toma Buckleya granego przez Sama Claflina) pada stwierdzenie, że dobry film, to taki, po którym widz nie będzie czuł, że zmarnował półtorej godziny. Takim obrazem jest właśnie „Their Finest”. Po prawie dwóch godzinach sensu będziemy mieć poczucie dobrze spędzonego czasu. Film dostarczy nam tego wszystkiego, czego oczekiwalibyśmy po dobrej rozrywce w kinie czy przed telewizorem. Będziemy się na nim zarówno śmiać, jak i wzruszać. Komedia romantyczna według dobrych brytyjskich wzorców.

Siłą filmu jest nie tylko sam pomysł, bo śledzimy losy Catlin, której zadaniem jest pisanie gadki-szmatki, czyli kobiecy dialogów w propagandowych filmach wojennych. „Their Finest” to też plejada brytyjskich aktorów, którzy pojawiają się na ekranie. Przede wszystkim urzekająca Gemma Arterton, której partnerują wspomniany już Sam Claflin i Bill Nighy. Mamy też Ministra Wojny granego przez Jeremy’ego Ironsa. Czapki z głów dla tego laureata Oscara, on zagra wszystko i po mistrzowski, nawet jeśli jest to ograniczone do jednej, krótkiej sceny.

JS117258955

Jeśli ktoś narzeka, że we współczesnym kinie, i to w filmach o drugiej wojnie światowej, nie ma silnych postaci kobiecych, po obejrzeniu „Their Finest” zmieni zdanie. Nareszcie mamy dobrze napisaną postać kobiecą, która nie wybija się na tle słabo napisanych męskich postaci. Nie, role męskie są naprawdę dobrze napisane i obsadzone. Tu zagrał talent Arterton i to, że ktoś dobrze napisał jej postać. Catlin grana przez nią postać jest dziewczyną, z którą wiele kobiet i dziewczyn chciałoby się utożsamiać. Chciałabym pracować i kolegować się z taką osobą.

„Their Finest” dostarczy nam dobrze zrównoważoną dawkę emocji, które powinny być w takim typie filmu. Po jego obejrzeniu będziemy wzruszeni, ale nie zdołowani. Przy okazji parę razy zaśmiejemy się. Pamiętajcie, w każdym dobrym filmie musi być też pies!