Doctor, Sherlock, Królowa i poppies w 2014

Britain World War I Commemoration-2

Trudno jest pisać podsumowania, zwłaszcza roku, bo albo zapada się na chwilową amnezję, albo orientuje się, że wpis będzie na trzy strony i to po tym, jak narzuci sobie limit. Ranking oczywiście bardzo subiektywny.

Przede wszystkim był to rok nowego Doctora. Co prawda już od sierpnia 2013 roku wiedzieliśmy, że Peter Capaldi zostanie nowym Władcą Czasu, ale dopiero w sierpniu tego roku mogliśmy zobaczyć Szkota w akcji. A jaki był ten sezon? Na pewno nierówny przez średnie scenariusze Moffata. Za to dostaliśmy świetnego Dwunastego Doctora. Chyba znalazłam swojego ulubionego Doctora.

doctor-who-12th-Doctor-and-Clara

Zanim jednak mogliśmy oglądać ósmy sezon Doctora Who, na początku roku BBC wyemitowało długo wyczekiwany sezon Sherlocka. Co się dowiedzieliśmy z niego? Że Mark Gatiss i Steven Moffat czytają tumblra i to, że znów przyjedzie nam poczekać na czwartą serię. Benedict Cumberbatch nie pozwalał też o sobie zapomnieć przez cały rok. Zresztą odnoszę wrażenie, że był to rok Benedicta, bo gdzie się nie obejrzałam tam on. Do tego dowiedzieliśmy się, że odtwórca Sherlocka potrafi naprawdę wysoko skakać.

rt_benedict_cumberbatch_photobomb_wy_140302_16x9_608

Po Sherlocku byli Muszkieterowie luźno oparci na powieści Dumasa. Największym minusem serialu byli sami Muszkieterowie – jacyś bez wyrazu, bez charakteru. Wschodzące gwiazdy brytyjskiej telewizji zostały przyćmione chociażby przez kardynała Richelieu (doskonały w tej roli Peter Capaldi) czy Milady (Mamie McCoy). Za parę dni drugi sezon, tylko jakoś tak dziwnie bez Richelieu. Pozostaje nam tylko poczekać na premierę i ocenić, czy to jeszcze są Muszkieterowie, czy już tylko jedna z wielu opowieści płaszcza i szpady.

W zimie dużo się działo. Bo był „Broadchurch”, trzymający do samego końca w napięciu. Ale nie tylko scenariusz był dobry. Aktorsko stał równie na wysokim poziomie. Mieliśmy bardzo szkockiego Davida Tennanta i Olivie Colman, która za rolę w Broadchurch dostała BAFTĘ i bez tego udowodniła, że jest naprawdę dobrą aktorką. Jest to serial, do którego trudno się przyczepić. Naprawdę nie ma do czego. Potem było amerykańskie „Graceland”, ale oglądać odradzam, nie tylko dlatego, że David Tennant mówi z amerykańskim akcentem. Sami Amerykanie zapowiedzieli, że drugiego sezonu kręcić nie będą. Będą musieli oglądać 2 część „Broadchurch” z napisami. Jak już mowa o innych akcentach. Pod koniec roku doczekaliśmy się też wreszcie drugiego sezonu „The Fall”. Serial ten oglądam przede wszystkim dla mojego ukochanego północnoirlandzkiego akcentu i Belfastu.

Wyspy Kultury3

Nie samą telewizją człowiek żyje. Czasem chodzi też do kina. Ale nie będzie o filmach, a o teatrze. Dzięki National Theatre Live, Britsh Council i Multikino mieliśmy okazję obejrzeć parę niezłych spektakli bez wydawania pieniędzy na samoloty i noclegi w Londynie. Wystarczy, że wymienię tylko „The Audience”, „Skylight”, „Tramwaj zwany pożądaniem”, „Koriolan” czy „Frankenstein”, oczywiście z Benedictem Cumberbatchem.

Wyspy Kultury4

2014 minął nam też pod znakiem obchodów setnej rocznicy wybuchu I wojny światowej. Były wielkie obchody, z tej okazji wydawano książki, BBC kręciło seriale („Dzwony wojny”) i filmy dokumentalne, w których narratorem był Jeremy Paxman. Wszystkim w pamięci zapadnie też instalacja pod Tower of London autorstwa Paula Cumminsa i Toma Pipera.

W październiku z zapartym tchem śledziliśmy referendum w Szkocji. Była to okazja do poznania poglądów wielu Szkotów. Andy Murray chciał odłączenia Szkocji od Zjednoczonego Królestwa, a Peter Capaldi był za pozostaniem w unii. Świat też odkrył jak ważny dla kraju whisky jest jednorożec. Blady strach padł na fanów Doctora Who. Jeśli Szkoci opowiedzieliby się za niepodległością, David Tennant przestałby być Brytyjczykiem.

10645327_10204398036968689_3218001598625580071_nDowiedzieliśmy się też jak dużo nastolatków nie ma pojęcia co to jest to całe U2 i co robią na ich iPhonach. Przy okazji okazało się, że panowie nagrali niezłą płytę, z której na razie żadna piosenka nie stała się hitem, który zapadnie nam w pamięć. Zespół postanowił też pozbawić swoich fanów pieniędzy odkładanych na gwiazdkowe prezenty, ogłaszając w grudniu trasę koncertową na 2015 r. Za to Coldplay wydało płytę bez takiego szumu jak ich starsi koledzy po fachu. Na sklepowych półkach pojawiło się też nowe wydawnictwo od Eda Sheerana, który stał się już międzynarodową gwiazdą i jeśli tak dalej pójdzie, to Snow Patrol będzie supportować Anglika, a nie na odwrót, jak to miało miejsce jeszcze dwa lata temu. W przyjemną podróż zabrał nas za to George Ezra.

To było bardzo szybkie podsumowanie roku. Jestem ciekawa, co Wam zapadło w pamięci.