O tym, jak się odblokować

Writers-Block

„Znowu nic nie idzie, znowu nic nie napisałem, znów…ugh…znowu…ugh”. Jeśli tak myślisz, najprawdopodobniej i ciebie dopadł „writer’s block”.

„Dziś będę pisać, dziś już na pewno. Uda się!”. Rzeczywistość wygląda najczęściej zupełnie inaczej. Kolejna godzina spędzona przed komputerem, napisane dwa zdania, w najlepszym wypadku, i nic nie chce dalej iść. Bo to kolejna herbatę trzeba zrobić, to psa wyprowadzić, to kwiaty podlać, a to telewizor w pokoju obok na głośno gra, a to znów jakiś szalony kierowca rozpędza się pod blokiem. Cały świat zaprzysiągł się przeciw nam i nie pozwala pisać. Może to z naszą koncentracją coś jest nie tak? Może powinniśmy iść na kurs jogi i medytacji, albo zacząć łykać żeńszeń? A może po prostu cierpimy na „writer’s block?”.

Bardzo często wykręcam się tak zwanym „writer’s block”. To, że nie robię postępów w pisaniu wynika ze swego rodzaju niemocy twórczej. Pocieszam się zaraz tym, że choć na chwilę znajduję się w elitarnym gronie pisarzy, którzy też nie raz tego doświadczali. Są wśród nich (podobno) Scott Fitzgerald, John Steinbeck czy Ernest Hemingway czy ze współczesnych Neil Gaiman. Co w takim razie zrobić, aby przestać należeć do wirtualnego kółka „osób cierpiących na writer’s block”, bo trzeba na przykład skończyć pisać pracę magisterską?

  1. Zacznij pisać, cokolwiek

Piszesz pracę o poezji miłosnej Adama Mickiewicza lub o Wiośnie Ludów a sprawie polskiej i piąta godzina mija ci na patrzeniu w biel worda? Zacznij pisać, cokolwiek. Niekoniecznie o miłości w twórczości naszego wieszcza, czy o Wiośnie Ludów, ale o ptakach za oknem, o tym, jak bardzo w tym momencie nie cierpisz pięknej, słonecznej pogody lub po prostu zacznij pisać wpis na bloga lub opowiadanie dla dzieci. Rozpisz się, pokaż sobie, że tak naprawdę jesteś w stanie coś napisać, może w czasie pisania o ptakach za oknem, pomyślisz o Mickiewiczu.

feb-11-2015

  1. Zacznij czytać

Nie możesz pisać nawet opowiadania o wróblach na parapecie? Spędź godzinę lepiej z książką niż z pustą stroną w wordzie. W końcu czytanie rozwija.

Reading-Cyclist

  1. Idź na spacer lub na rower.

Przewietrz umysł. Nic tak nie wpływa na nasz mózg i koncentracje, jak pobyt na świeżym powietrzu, nawet jeśli jest to mało świeże powietrze w mieście. Ze swojej strony poleciłabym rower.

  1. Zrób porządek na biurku

Choć nie jestem typem osoby, która ma zawsze poukładane na biurku, to staram się rozpocząć pracę przy wysprzątanym biurku. Po jakimś czasie, kiedy już zacznę pisać, czy się uczyć, trudno mi znaleźć na nim cokolwiek. Wtedy też wiem, że jakiś postęp zrobiłam. Proces twórczy zaszedł.

tumblr_njrcrlNLR01u70aq0o1_500

 

Ładne zdjęcie z tumblra, bo bałagan na moim biurku mógłby przerazić

 

  1. Wyloguj się z Internetu

Jeśli nie potrzebujesz, to nie sprawdzaj co chwila, jak lodówki, portali społecznościowych. Dobrze wiesz, że to się tak nie kończy. Chwila moment, a mija czwarta godzina, a ty zamiast pisać, czy zbierać pomysły, oglądasz zdjęcia słodkich kotków na youtubie. Kotki i pieski mają być nagrodą za dobrze napisaną pracę.

  1. Nie załamuj się

Serio, nie załamuj się, że już druga godzina, a ty masz dopiero trzy zdania. Niepotrzebnie się zestresujesz, wpadniesz w panikę i nic nie napiszesz. To jest jak z odliczaniem godzin, które ci zostało do pobudki w poniedziałek do szkoły czy pracy. Zamiast wyspać się, liczysz minuty i zasypiać na godzinę przed budzikiem.