Nowa stolica Europy

2723 (2)

Jakob Hein w swojej właśnie wydanej w Polsce książce „Berlin. Hipsterska stolica Europy” zabiera nas w intrygującą podróż ulicami stolicy Niemiec. Wszystko po to, aby poznać duszę miasta.

Berlin zawsze był dla mnie miastem trochę w biegu. Wpadałam tam, bo bliskość położenia do tego skłaniała, bo ciekawe wydarzenie kulturalne. Kiedy na rok postanowiłam przenieść się do Hamburga, Berlin stał się dla mnie miastem tranzytowym. Dobrze poznałam jego dworce oraz bary i kawiarnie, które czynne były w bardzo dziwnych godzinach.
Poznałam Berlin na swój sposób dobrze, ale wciąż niedosyt pozostaje. Tę lukę wypełnia książka „Berlin. Hipsterska stolica Europy” Jakoba Heina. Każdy nieuważny czytelnik (albo monachijczyk) uzna, że książka ta jest antyreklamą miasta, ponieważ autor postanowił opisać jego najgorsze oblicze, te którego nie spotkamy w idealnym przewodniku po stolicy Niemiec. Książka Heina tak naprawdę jest nie tylko prawdziwym przewodnikiem po prawdziwej duszy miasta, a listem miłosnym, który pisze się do ukochanej osoby.

IMGP6622

Wielkim atutem książki jest lekkość i humor z jakim została napisana. Dzięki niej czytelnik pozna te bardziej i mniej znane dzielnice miasta, dowie się, jakim klubom sportowym można kibicować, a nawet pozna tajniki berlińskiej mowy. Zgłębiając się w przeszłość podzielonego miasta, poznajemy jego współczesnych mieszkańców.

Berlin to miasto, które wciąż się zmienia i zaskakuje. W końcu to tu germanistka może nie porozumieć się po niemiecku, bo obsługa baru będzie w całości składać się z szukających szczęścia na Starym Kontynencie Amerykanów, którzy oczywiście nie znają słowa po niemiecku. Jednak, aby spróbować nawiązać nić porozumienia z tym Berlinem teraz oraz zrozumieć wszystkich jego mieszkańców, warto sięgnąć po przewodnik po duszy miasta autorstwa Jakoba Heina.