Miłość w dwóch aktach

4aec6ce0-24f0-4504-beee-ce7b2b0a2588

Rzadko jaką książkę zachwala i poleca sam prezydent Stanów Zjednoczonych. Obok Baracka Obamy również czytelnicy Amazona docenili „Fatum i Furię” Lauren Groff. Teraz do polskich czytelników trafiła powieść Amerykanki, w której przedstawia różne stadia miłości małżeńskiej.

„Fatum i Furia” to powieść dobrze skrojona. Na czterystu stronach poznajemy historię małżeństwa Lotta i Mathilde. Najpierw poznajemy historię związku z perspektywy męża, a następnie, w drugiej części, żony. Każda z nich wnosi coś do historii innego i ciekawego, odsłania wcześniej schowane karty. To właśnie taki sposób narracji jest jednym z największych atutów tej książki.

Wiele w książce nawiązań do znanych nam dobrze motywów. Wielokrotnie cytowany jest Shakespeare. Pojawiają się też nawiązania do Antygony. Powieść jest swego rodzaju tragedią antyczną w dwóch aktach. Jednak czegoś brakuje. Prosi się aż o przetworzenie znanych nam postaci czy motywów. Nie jest to zarzut, po prostu z nimi książka byłaby jeszcze lepsza. A „Fatum i furię” czyta się doskonale. Jej konstrukcja nie pozwala się od niej oderwać. Do tego bardzo plastyczny język, momentami starający się wejść na poziom liryki.

„Fatum i furia” to powieść, która daje przyjemność czytania, ale wzbudza też w czytelniku pewien niepokój. Niektórzy są skłonni stwierdzić, że związki buduje się na kłamstwach. Powieść Groff zbudowana jest na prawdzie i dlatego jest taka interesująca i stała się światowym bestsellerem.