Literackie studium nad chorobą

72e086868b5f674daea2058b4b02a085

„Lustrzany świat Melody Black” to druga powieść Gavina Extence, w której autor znów mierzy się z trudnym tematem. Jest nim tym razem depresja.

Gavin Extence kupił mnie swoją debiutancką powieścią „Wszechświat kontra Alex Woods”. Znalazłam tam wszystko, czego oczekiwałam od takiej właśnie powieści: brytyjski humor, zwroty akcji oraz ciekawą historię trzymającą w napięciu do końca. Tego samego oczekiwałam po jego drugiej książce „Lustrzany świat Melody Black”. Może nie aż tak pokręconej historii, jak przygody Alexa, ale równie dziwnej.

Z „Lustrzanym światem Melody Black” mam pewien problem. Przyczyną mogą być moje wysokie oczekiwania po debiutanckiej powieści.  Innym wytłumaczeniem może być, że w literaturze sprawdza się również tzw. zasada drugiej płyty. Czytelnik dostaje znowu książkę przesiąkniętą brytyjskim humorem. Do tego czyta się to wszystko świetnie, w tempie błyskawicy. Jest jednak pewne „ale”. Brak tu wyraźnie zarysowanej fabuły. Główym motywem jest historia Abby. Jednak tych wydarzeń jest tak wiele, że czytelnik zaczyna się gubić i czeka na to trzęsienie ziemi, na tę prawdziwą historię, która będzie spinać całość. W połowie lektury ma się wrażenie, że czyta się niebywale długi wstęp.

Po skończeniu książki czułam pewien niedosyt. Przeczytałam historię młodej dziewczyny cierpiącej na depresję. Brakowało mi jednego wydarzenia, które będzie osią całości. Jednak, jak to czasem bywa przy czytaniu książek, refleksja przychodzi znacznie później. Osią spajającą historię Abby był opis rozwoju jej choroby psychicznej. Jak jedno wydarzenie z jej życia pociągało za sobą kolejne, które były tylko kolejnymi etapami choroby. Pisząc to, nie zdradzam zbyt wiele.

12654527_808935095879531_4586503730467372300_n

Jest to prostu literackie studium nad depresją i próba poradzenia sobie z demonami, które siedzą w głowie autora. Extence sam doświadczył depresji, dlatego tak dobrze potrafił oddać na kartach książki to, co siedzi w dyszy chorej osoby.

Po książkę w pierwszej kolejności powinny sięgnąć osoby, które żyją w pobliżu cierpiących na depresję. Pozwala ona zrozumieć, co siedzi w głowie i duszy takiej osoby. Może pozwoli zrozumieć tę drugą osobę. Niewątpliwym, już takim literackim, plusem książki jest, że Extence o trudnych rzeczach pisze z dużym dystansem i poczuciem humoru, przez co książkę czyta się jednym tchem.

Bardzo dobrze, że taka książka jak „Lustrzany świat Melody Black” powstała. Przełamuje ona kolejne tematy tabu, które dawno powinny przestać być tematami wstydliwymi. Depresja to choroba, jak każda inna, którą się leczy.