Jednodniowa historia rytuałów

z19554637Q,Milion-lat-w-jeden-dzien

Greg Jenner zabiera nas w porywającą podróż po rytuałach dnia codziennego przy okazji udowadniając, że historia nie musi być nudna.

Czy historia może być ciekawa? Jako osoba, która z wykształcenia jest historykiem, powinnam powiedzieć, że jest fascynująca. Jednak jestem realistką i wiem, jak wiele osób ma awersję do historii. Greg Jenner w swojej książce „Milion lat w jeden dzień” przypominam nam, że historia to nie tylko nudne lekcje ze szkoły, w czasie których trzeba było wkuwać na pamięć kolejne daty bitew i patologicznych relacji rodzinnych koronowanych głów.

Greg Jenner, znany dobrze brytyjskiej publiczności historyk, twórca „Horrible Histories”, postanowił w swojej książce skupić się na aspektach życia codziennego. Aby lepiej zrozumieć otaczającą nas rzeczywistość, spojrzał wstecz. W ten oto sposób powstała książka „Milion lat w jeden dzień”. Z perspektywy jednego dnia zagłębiamy się w życie naszych przodków, ich zwyczaje oraz poznajemy nowinki techniczne epoki. To właśnie forma książki jest jedną z największych jej wartości. Jenner dzieje człowieka prześledził przez pryzmat jednego dnia. Teraz wydaje się to oczywistym pomysłem, ale czy ktoś wcześniej na to wpadł?

Książka naszpikowana jest nie tylko ciekawostkami historycznymi, anegdotami, o których po pięciu latach studiów historycznych, nie miałam pojęcia, ale też niesamowitym poczuciem humoru. Co prawda to poczucie humoru często jest bardzo brytyjskie, i jak wiemy, jest ono bardzo specyficzne. Na to musicie być przygotowani. Wiem, że rozdział o toaletach dla osób zbyt wrażliwych czytelników może być lekkim szokiem, ale takie jest to brytyjskie poczucie humoru (które zresztą uwielbiam). Musicie być na to przygotowani! Warto też zauważyć, że książka nic nie traci w polskim tłumaczeniu.

Greg Jenner to jeden z najlepszych popularyzatorów historii nie tylko na Wyspach. Okazuje się, że nie trzeba produkować naprawdę poważnych dokumentów historycznych, z akademikami w roli głównej (przepraszam wszystkich akademików, ale cóż, to prawda), żeby robić w telewizji rzeczy wartościowe, opowiadające o naszej przeszłości. Również skecze i komedie mogą nieść wartość samą w sobie i być niezłym nauczycielem historii. Przecież „Doctor Who” w latach 60. z założenia miał być programem edukacyjnym. Prawdą jest też, że najlepiej miłość do wszelkiego rodzaju nauki zaszczepiać już w wieku dziecięcym. Właśnie to w swoich programach telewizyjnych stara się robić Jenner i BBC. Natomiast „Milion lat w jeden dzień” przypomina nam, dorosłym, jak fascynująca może być historia, historia życia codziennego, o której tak często zapomina się w poważnych dyskusjach historycznych.

Autorowi udała się rzecz trudna i rzadko spotykana. W sposób zabawny i inteligentny zabrał czytelnika w porywającą podróż do naszej przeszłości. W czasach, kiedy to seksowane są nauki ścisłe, udowodnił, że taka może być też historia oraz, że książki historyczne to nie tylko rozszerzony dział „The Telegraph” i kolejne pozycje dotyczące dziejów II wojny światowej. Greg Jenner ani na moment nie ucieka od popkulturowych i wręcz „nerdowski” nawiązań. W końcu, kto powiedział, że poważna nauka nie może iść ramię w ramię z kulturą popularną? Jeśli ktoś tak twierdzi, to nie słuchajcie się takich ludzi! Może i powinna!

„Milion lat w jeden dzień” to pozycja dla każdego, kto chce się dowiedzieć, dlaczego na śniadanie jemy płatki zbożowe, skąd się wzięło łóżko oraz dlaczego na spacery chodzimy z psem, a nie na przykład z krokodylem. Książka Jennera to tak naprawdę jeden dzień z naszego życia.