Dzieciaki z Kilburn nie wygrywają Tour de France

wiggo2

Jest obok Chrisa Hoya chyba jednym z najbardziej popularnych, i co za tym idzie rozpoznawalnych, brytyjskich kolarzy. Multimedalista olimpijski zarówno na torze, jak i na szosie, triumfator Tour de France w 2012 roku, mistrz świata w jeździe indywidualnej na czas w Ponfferadzie dwa lata później. Mowa oczywiście o sir Bradley’u Wigginsie.

Kolarstwo miał we krwi, bo jego ojciec Gary był zawodowym kolarzem. Jednak to nie ojciec wpłynął na Bradleya, a startujący na olimpiadzie w Barcelonie kolarz torowy Chris Boardman.

Przygoda z kolarstwem torowym zaczęła się jednak nie na nowoczesnym welodromie , ale w Hyde Parku. To tam pierwsze kółka wykręcał Brytyjczyk. Pierwsze sukcesy na torze przyszły już w 1998 r., kiedy Brad został mistrzem świata juniorów. Potem to już tylko kolejne sukcesy na jego drodze. Do 2008 roku na welodromie Wiggins osiągnął wszystko – mistrzostwo świata i złoto olimpijskie.

wiggo6

Jednak tor to było za mało. W 2002 r. rozpoczął swoją przygodę z szosą. Przez wiele lat był zawodnikiem kolejnych francuskich zespołów – FDJ, Credit Agricole, Cofidis. Zawsze jednam miał poczucie, że w Wielkiej Brytanii czeka go bezpieczna przystań, która nazywa się British Cycling. W 2009 r. zajął nawet czwarte miejsce w Tour de France. Wtedy na horyzoncie pojawił się sir Dave Brailsford ze swoim projektem odrodzenia brytyjskiego kolarstwa i podarowania rodakom pierwszego brytyjskiego triumfatora Wielkiej Pętli. W 2010 roku przedstawiono kolarskiemu światu nową drużynę Sky Procycling, której liderem został Bradley Wiggins. Pierwszy brytyjski zwycięzca Touru miał stanąć na podium już w 2011 roku. Jednak nieszczęśliwy wypadek, podczas którego Wiggo złamał obojczyk, przekreślił ten mozolnie tkany plan. Po paru etapach, wyścig dla niego się zakończył. Wielu uważało, że jeśli Wiggins miał wygrać Tour, mógł to zrobić tylko raz; W 2011 roku. Oglądając w domowym zaciszu Cadela Evansa wygrywającego we Francji, Wiggins postanowił, że za rok to on stanie na najwyższym stopniu podium na Polach Elizejskich w Paryżu.

 Bradley Wiggins Tour de France

2012 rok był bez wątpienia rokiem brytyjskiego kolarstwa, jak i samego Bradleya Wigginsa. Team Sky udało się stworzyć drużynę, która dowiozła Wigginsa na Pola Elizejskie. I tak oto Wielka Brytania doczekała się swojego pierwszego triumfatora w Wielkiej Pętli. Jednak nie tylko Tour de France było sportową imprezą, która rozpalała serca Brytyjczyków. W sierpniu odbyły się Igrzyska Olimpijskie w Londynie. Nadziei medalowych gospodarze mieli wiele. Wśród nich byli kolarze, zarówno torowi, jak i szosowi. Bradley Wiggins znów stanął na najwyższym stopniu podium. Zwieńczeniem roku w żółtej koszulce było złoto w jeździe indywidualnej na czas. Jednak jak sam wielokrotnie przyznawał w wywiadach, sława, popularność go męczyły. Wolałby czasami nie wygrać Touru.

wiggo7

Bradley Wiggins to nie tylko bohater dwóch kółek, wzór do naśladowania dla wielu młodych ludzi, ale też ikona popkultury i mody. Jego nazwiskiem sygnowana jest kolekcja kultowej marki Fred Perry. Jego stylizacje, czy to podczas imprez sportowych, czy też w czasie imprez z gwiazdami rocka, są szeroko komentowane. Kocha motocykle Vespy, kolekcjonuje gitary i jest wielkim fanem Oasis i The Jam. Taki współczesny mods.

W 2013 r. Wiggins postanowił nie startować w Tour de France i skupić się na Giro d’Italia. Zła pogoda, kontuzje, walka z własnymi słabościami. To wszystko doprowadziło do wycofania się Wiggo z wyścigu. Zwyżka formy miała nadejść rok później. Jednak szybko okazało się, że Bradsford postawił na zwycięzcę Touru z 2013 roku, czyli Chrisa Froome’a. Wigginsowi ciężko przyszło przełknąć porażkę. Odpowiedzią na nową politykę Team Sky miały stać się klasyki i tor.

Teraz przed Wigginsem ostatni wyścig w barwach Team Sky podczas Paris-Roubaix. Potem w planach bicie rekordu w jeździe godzinnej na czas i przygotowania do olimpiady w Rio. Tym razem odskocznią ma się stać jego drużyna WIGGINS.